Nowe Audi A6 na rok modelowy 2026 dostało mocniejszy silnik V6, cichsze wnętrze i sporo nowej techniki. Test amerykańskiego magazynu Car and Driver pokazuje jednak, że najlepsze elementy są zarezerwowane dla najdroższej wersji wyposażenia. Pakiet Sport Plus, który robi z limuzyny niemal sportowy samochód, kupisz tylko w odmianie Prestige.
Mocniejszy silnik, szybsze przyspieszenie
Auto powstało na najnowszej platformie spalinową Audi, tej samej, na której zbudowano modele A5 oraz SUV-y Q5 i SQ5. Z oferty zniknęły wersje czterocylindrowe. Został trzylitrowy turbodoładowany silnik V6, który zyskał 27 KM i 37 lb-ft momentu obrotowego, czyli ma teraz 362 KM i 406 lb-ft. Napęd na cztery koła jest standardem, a skrzynia to siedmiobiegowy automat dwusprzęgłowy.
Testowy egzemplarz w wersji komfortowej rozpędził się do 60 mph w 4,3 s, a ćwierć mili pokonał w 12,9 s. Odmiana Sport Plus była o około dwie dziesiąte sekundy wolniejsza (4,5 s), co testerzy wiążą z większymi kołami i rozrzutem produkcyjnym. Poprzednie A6 potrzebowało 4,7 s, a dawne S6 radziło sobie w 4,0 s. Ciekawostką jest zużycie paliwa: w teście przy 75 mph auto spaliło tyle, że wyszło 38 mpg, czyli o 9 mpg lepiej niż szacunek amerykańskiej agencji EPA.
Sport Plus: prawie S6, ale tylko w Prestige
Pakiet kosztuje 5850 dolarów i obejmuje sportowo zestrojone zawieszenie obniżone o 0,8 cala, 21-calowe felgi z letnimi oponami, skrętną tylną oś (do pięciu stopni), sportowy dyferencjał, czerwone zaciski hamulców i spłaszczoną kierownicę. Różnicę widać w liczbach. Na okręgu o średnicy 300 stóp auto osiągnęło 0,97 g przyczepności, wobec 0,87 g w wersji na zawieszeniu pneumatycznym i oponach całorocznych. Droga hamowania z 70 mph skróciła się do 146 stóp, czyli o 25 stóp.
Wersja z powietrznym zawieszeniem jest za to wyraźnie bardziej komfortowa. Przypomina większe A8, a przy 70 mph w kabinie panuje cisza na poziomie 67 decybeli. Sport Plus okazał się zaskakująco cichy, a nierówności znosił bez przesadnej twardości.
Cennik: schody w górę
Ceny w USA zaczynają się od 65 395 dolarów za wersję Premium. Wersja Premium Plus kosztuje 69 295 dolarów, a Prestige 73 495 dolarów. Wiele dodatków jest przypisanych do wyższych poziomów wyposażenia. Audi tłumaczy to ograniczeniem złożoności oferty.
- Premium Plus i wyżej: nowy wyświetlacz head-up, czterostrefowa klimatyzacja, ekran dla pasażera, pakiet S Line Black Optic.
- Tylko Prestige: zawieszenie pneumatyczne, miękko domykane drzwi, masujące fotele sportowe, matrycowe światła tylne OLED i pakiet Sport Plus.
Egzemplarze testowe kosztowały odpowiednio 84 970 i 80 620 dolarów. To więcej niż bazowa cena dawnego S6 (77 195 dolarów). Pozytywnie wyróżnia się wnętrze z ekranami 11,9 i 14,5 cala, bezprzewodowym Apple CarPlay i Android Auto oraz panoramicznym dachem z sześcioma ściemnianymi segmentami. Bagażnik mieści 14 stóp sześciennych. W trakcie roku modelowego Audi dodało też kierownicę z fizycznymi rolkami zamiast paneli dotykowych.
Co to oznacza dla polskiego kupującego
Test dotyczy wersji i cen z rynku amerykańskiego, więc nie da się go wprost przełożyć na polski cennik. Układ wyposażenia, nazwy pakietów i dostępność poszczególnych opcji w Europie mogą wyglądać inaczej. Warto to sprawdzić u polskiego dilera. Pokazuje on jednak, że producenci premium coraz częściej uzależniają najlepsze elementy od najwyższego pakietu. Kto planuje zakup, powinien od początku liczyć koszt konfiguracji, która go naprawdę interesuje, a nie tylko cenę bazową.
Źródło: Car and Driver – „Pay to Play: 2026 Audi A6 Tested”






